Telefon już nie tylko dla biznesmena

Świat niesamowicie się zmienił przez ostatnie piętnaście lat, oczywiście głównie za sprawą rozwoju technologicznego. Mało kto w latach dziewięćdziesiątych minionego wieku mógł sobie pozwolić na komputer, a co dopiero Internet w domu! Ponadto w ostatniej dekadzie tamtego stulecia swą popularność dopiero zwiększyły prywatne telefony stacjonarne, a wśród biznesmenów zaczęły się pojawiać telefony komórkowe. Trudno jest określić, jak to się stało, że przez ostatnie dziesięć – dwanaście lat moda na telefony komórkowe rozprzestrzeniła się tak bardzo, że trafiły na stałe do kieszeni studentów, plecaków gimnazjalistów, a nawet tornistrów dzieci ze szkół podstawowych. Oczywiście najmłodsi otrzymują telefony komórkowe w prezencie od rodziców, aby ci mogli mieć stały nadzór na swoimi latoroślami. Nastolatki natomiast wręcz wymuszają na rodzicielach zakup takiego telefonu (oraz regularne doładowania konta) używając prawdziwego argumentu, że prawie wszyscy rówieśnicy takowe posiadają. Skąd więc się wziął w ogóle sam pomysł w polskim społeczeństwie, aby coraz to młodsze dzieci wchodziły w posiadanie tak dorosłej rzeczy, jaką jest komórka? Cóż, może to być ściśle powiązane z tak zwanym bezstresowym wychowaniem dzieci, które wywiera coraz to gorszy wpływ na młodych rodziców, rodziców tym samym także na charaktery ich rozpieszczonych latorośli.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.